{Bo o mnie...}
Link :: 06.03.2007 :: 15:04
Jak cię kocham?
Poczekaj — wszystko ci wyłożę.
Kocham do dna, po brzegi,
do samego szczytu
Przestrzeni,
w której dusza szuka krańców Bytu
I Łaski idealnej,
ginąc w tym przestworze.
Kocham cię tak przyziemnie,
jak tylko zejść może
Głód; przy świeczce i w słońcu, gdy sięga zenitu;
Tak śmiało i tak czysto, jak ktoś, kto, Zaszczytu
Nie pragnąc, broni Zasad wspartych na honorze.
Kocham cię całym żarem, który niosłam w piersi
Przez mrok smutków; dziecinną wiarą wbrew niedoli;
Miłością, jaką we mnie niegdyś tylko święci
Budzili — kocham wszystkim, co cieszy i boli,
Tchem, łzą, uśmiechem, życiem! — a gdy Bóg pozwoli,
Będę cię nawet mocniej kochała po śmierci.
Wiesz, że tylko TY.
jesteś w stanie być w mych myślach co dnia.
Od pierwszego dnia, aż po świata kres.
Kochać Cię i być przy Tobie chcę.
Twymi ustami upajać się.
Z szeptem zasypiać z oddecham budzić się.
Większe szczęście istnieć nie może.
Mój Ideale. Odbiciu mojego serca.
A tak się zaczęło.
Komentuj (0)
Credits